A nuż, widelec

noz

Nie wiem czy Wam również czasem coś takiego się zdarza. Chodzi mi tutaj o pewien dziwny stan, być może fazę, w czasie której w głowie prądy odpowiedzialne za przesyłanie informacji zaczynają działać szybciej, przerwy między synapsami stacją się trochę mniejsze, nieznacznie podnosi się temperatura ciała będąca dowodem na wzmożoną aktywność procesów sterujących mózgiem. Bodźce do tego typu działania mogą być różne. Zapierający dech w piersiach widok przyrody, odbierający dech w piersiach odjeżdżający za wcześnie pociąg, poczucie zimna jeszcze przed zimową grą nocną, żal do siebie za odmrożone palce po zimowej grze nocnej, długie chwile spędzone w toalecie, czy kontemplacja wybitnie smacznego/niesmacznego posiłku. Tak. Posługiwanie się nożem i widelcem z pewnością prowadzi do jakiś przemyśleń. I te przemyślenia to słowo klucz dla tego działu. Jeśli coś wpadnie Ci do głowy, nie koniecznie wybitnego, może coś kontrowersyjnego, jakiś trudny temat do przedyskutowania – pisz! Tutaj z pewnością znajdzie się miejsce. A nóż-widelec będzie to konstruktywna i mądra wypowiedź…

widelec